Dzieci są najważniejsze: ważniejsze od interesów, od pracy, od odpoczynku - św. Josemaría Escrivá
Aktualności
15
cze
2012
Dlaczego warto opowiedzą nam tym razem Państwo Jośko

Dlaczego to robicie…? Dlaczego komplikujecie sobie życie i dowozicie wasze dzieci do odległego o 55 km przedszkola zamiast posłać je do tego 300 m od domu? Rozumiem dojechać do gimnazjum, liceum, ale do przedszkola??? I to 55 km codziennie w jedną stronę?

Wiele tych i podobnych pytań narodziło się wśród naszej Rodziny i znajomych po naszej decyzji o przeniesieniu naszych dzieci z pobliskiego przedszkola do „ Węgielka” w Katowicach. Zawsze wiedzieliśmy z Mężem, że nasze dzieci chcemy świadomie wychowywać w oparciu o Pana Boga i przekazywać im chrześcijańską wizję świata. Nasze poszukiwania wiedzy na temat metod wychowawczych zaprowadziły nas na kursy dla rodziców Akademii Familijnej, gdzie zetknęliśmy się ze Stowarzyszeniem Wspierania Edukacji i Rodziny „Sternik”.

Kurs Akademii odsłonił przed nami aspekty wychowywania w cnotach ludzkich oraz z wykorzystaniem okresów sensytywnych (czyli czasu kiedy naszemu dziecku najłatwiej jest nauczyć się np. czytania, pewnych sprawności fizycznych, cnoty porządku, czy hojności). Uzmysławialiśmy sobie jak ważne jest to, by wychowywać integralnie tzn. mieć wspólny front jako rodzice (mama i tata) wobec dzieci, a także wspólnie działać - rodzice + placówka wychowawczo-edukacyjna wobec dzieci. Oczywiście najważniejszą zasadą w tym wszystkim stało się to: chcesz wymagać od dziecka więc najpierw wymagaj od siebie.

Bardzo szybko zrozumieliśmy, że to nad czym pracujemy z dziećmi w domu, nie ma kontynuacji w placówkach edukacyjnych publicznych (w dzisiejszym czasie zagubiły one funkcję wspierania rodziny w wychowaniu, próbując wypełnić tę lukę edukacją tylko i wyłącznie). To wszystko stało się podwalinami naszej niełatwej decyzji, niełatwej bo wiążącej się z dojazdami.

Dlaczego więc Węgielek:
1. W projekcie edukacyjnym „Węgielek” korzystającym z doświadczeń „Sternika” - na 1 miejscu w wychowywaniu naszych dzieci jesteśmy my Rodzice a przedszkole profesjonalnie wspiera nas w tym.
2. Jest tu realizowana edukacja spersonalizowana, a zatem taka gdzie każde dziecko ma opracowywany (wspólnie ze swoim osobistym opiekunem) plan rozwoju by doskonalić umysł, wolę uczucia i ciało. Razem z opiekunem, na indywidualnych spotkaniach ustalamy nad jaką cechą pracujemy razem: rodzice w domu, Pani w przedszkolu, po to, by się wzmacniać w założonym celu.
3. Mamy pełny przepływ informacji jak nasze dziecko funkcjonuje w przedszkolu, a jak w domu. Jest to realizowane na co dzień za pomocą Agendy, w która wpisujemy osiągnięcia dzieci w zakresie założonego zadania.
4. Przedszkole rozwija cnoty chrześcijańskie tydzień po tygodniu, a my rodzice wiedząc nad czym dzieci pracują w przedszkolu, robimy to z nimi w domu.
5. Przedszkole kształtując osobowość naszego dziecka, opiera się na chrześcijańskiej wizji człowieka
6. Uporządkowany, przejrzysty plan dnia, niezwykle bogaty w swej ofercie edukacyjnej wykorzystującej okresy sensytywne rozwoju („bity” rozwijające pamięć, psychomotoryka, zajęcia plastyczne, muzyczne, język i wiele innych)
7. Edukacja zróżnicowana ze względu na płeć na poziomie wyższej edukacji tzn. szkoły dla chłopców i osobno szkoły dla dziewcząt, co pozwala uwzględniać naturalne różnice płci w jak najlepszym rozwijaniu naszych dzieci
8. Bogactwo wiedzy dla rodziców z zakresu wychowywania dzieci co jest realizowane przez wykłady, warsztaty, konferencje, kursy Akademii Familijnej
9. Bogactwo narzędzi formacji duchowej dla rodziców np. dni skupienia, rekolekcje
10. Przedszkole jest inicjatywą Rodziców tak więc wiąże się to, z większym zaangażowaniem samych rodziców we wszystko co dotyczy naszych dzieci. Daje to możliwość inicjowania różnych ciekawych spotkań czy wydarzeń
11. Zawiązują się tu bardzo bliskie więzi między całymi rodzinami czyniąc panującą w przedszkolu atmosferę naprawdę rodzinną
12. Tak naprawdę to miejsce, to przedszkole dla rodziców, bo ono wymaga od nas nieustannego rozwoju, pracy nad sobą, naszym małżeństwem, bo przecież chcąc wymagać od dzieci musimy najpierw wymagać od siebie.

Dla nas i tych innych Rodzin dojeżdżających codziennie z bardzo daleka, odległość jest trudnym doświadczeniem, ale to co osiągamy i chcemy osiągnąć dla naszych dzieci łamie w nas tę barierę . Polecamy tę sprawę nieustannie Panu Bogu, by była ona Jego Drogą dla nas.

Katarzyna i Rafał Jośko z Dziećmi